www.wilki.most.org.pl

Strona główna
Ratuj puszczę
Wieści
O wilku mowa
Wilcze głosy
Czat
Forum
Galeria
Książki
Linki


MYŚLIWI ŻĄDAJĄ DZIESIĄTKOWANIA WILKÓW 3.IV.2006.

Polski Związek Łowiecki wystosował do ministra środowiska, Jana Szyszko, prośbę o zgodę na umożliwienie corocznych odstrzałów 60 wilków w okresie pomiędzy 1 września a 31 marca. Argumentacja PZŁ jest przy tym absurdalna - wniosek swój uzasadniają tym, że...w Grecji i Finlandii się poluje. Myśliwych poparli też bieszczadzcy hodowcy owiec i tamtejsze samorządy Liczebność wilków w Polsce wg badań naukowców z Zakładu Badań Ssaków Polskiej Akademii Nauk szacowana jest na liczącą od 446 do 625 osobników (uśredniając: 535; z kolej w badaniach z 2004 ustalono wielkość populacji na 510). Tymczasem myśliwi z Polskiego Związku Łowieckiego mówią o większej ilości: 1200-1300. Różnice mogą wynikać m.in. z faktu, że o ile naukowcy liczą wilki według tropów, o tyle myśliwi według okręgów łowieckich (jednak terytoria wilków często przecinają kilka okręgów - co skutkuje kilkukrotnym liczeniem tych samych osobników). Co ciekawe mimo opinii biologów z PAN bieszczadzkie samorządy manipulację liczbami zarzucają... ekologom. Przyjmując liczby podawane przez biologów odstrzał 60 wilków oznacza odstrzał ponad 10 procent populacji. Skutki polowań mogą być jednak gorsze - polowania grożą rozbiciem watah, a to w konsekwencji np. do śmierci wilczych szczeniąt. Co więcej rozbicie watah może spowodować częstsze przypadki ataków drapieżników na stada hodowlane (rozbitym watahom trudniej jest polować na dziką zwierzynę). Gdy w zimie 2002 ówczesny wojewoda podkarpacki, Zdzisław Siewierski, apelował do ministerstwa o zgodę na odstrzał 50 wilków dopiero protesty sprawiły, że ministerstwo poprosiło o opinię Państwową Radę Ochrony Przyrody. Rada wydała opinię negatywną, dzięki czemu odstrzału nie było. Jeśli chcecie pomóc wilkom, wysyłajcie do Ministerstwa listy z prośbą o odrzucenie wniosku Polskiego Związku Łowieckiego. W liście można też apelować, by Ministerstwo zamiast odstrzałów rozpoczęło promocję metod ochrony hodowli. Ponieważ niedawne protesty przeciw zimowym odstrzałom wykazały, iż pracownicy Ministerstwa mają kłopoty z obsługą internetu (patrz wcześniejsze wiadomości na stronie), tym razem protesty wysyłamy PRZEDE WSZYSTKIM pocztą tradycyjną (jeśli to możliwe listem poleconym, w ostateczności może być też zwykły) na adres:

Sz.P. Jan Szyszko
Ministerstwo Środowiska
ul. Wawelska 52/54
00-922 Warszawa


WZÓR PROTESTU
PRZECIW PROPOZYCJOM MYŚLIWYCH
3.IV.2006.

Przedstawiamy przykład listu protestacyjnego w sprawie opisanej powyżej. Przypominamy, iż pod listem należy się podpisać! Wzór można też pobrać w formatach RTF oraz DOC.

Sz.P. Jan Szyszko
Ministerstwo Środowiska
ul. Wawelska 52/54
00-922 Warszawa

dotyczy: wniosku złożonego przez Polski Związek Łowiecki do Ministra Środowiska w sprawie ustanowienia derogacji na łowieckie pozyskanie wilka w okresie od 1 września do 31 marca, metodą polowań indywidualnych.

Szanowny Panie Ministrze!

W związku z informacją odnalezioną na stronie internetowej Polskiego Związku Łowieckiego dotyczącą ww. wniosku, pragnę na Pana ręce złożyć prośbę o jego odrzucenie.
Uważam, że w związku z negatywną kampanią prowadzoną od jakiegoś czasu przez środowiska łowieckie, a dotyczącą konieczności redukcji liczby wilków w Polsce, należy się kilka istotnych sprostowań:
1. Wg najnowszej inwentaryzacji wilków w Polsce przeprowadzonej przez Zakład Badania Ssaków PAN w Białowieży liczebność wilków w Polsce wynosi między 446 a 625 sztuk, czyli średnio około 535 osobników, nie zaś jak twierdzą przedstawiciele Polskiego Związeku Łowieckiego 1200-1300 sztuk. Biorąc pod uwagę wniosek złożony przez PZŁ na roczny odstrzał 60 wilków, jasno można odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego myśliwi zawyżają ilość wilków. Jednocześnie łatwo ocenić na ile absurdalnym byłby odstrzał takiej ilości zwierząt z gatunku mającego status zagrożonego.
2. Jak wynika z inwentaryzacji wilków prowadzonych od 2001 roku, wyraźnie widać, że liczebność wilków w Polsce utrzymuje się na stałym poziomie lub nieznacznie spada. Biorąc pod uwagę liczebność całej populacji wilków w Polsce, ich rozproszenie, trudności w migracji terytorialnej oraz kłusownictwo, odstrzał nawet najmniejszej ilości osobników może spowodować spadek populacji wilków. Odstrzał 60 sztuk to spadek ilościowy o około 12%, ale jeśli wziąć pod uwagę, że zabite mogą zostać osobniki pełniące rolę alfa w poszczególnych watahach (zarówno basiory jak i wadery), doprowadzić to może do rozbicia wielu watach i w konsekwencji do śmierci potomstwa, lub do polowania osobników z rozbitych watach „na własną rękę”, co prowadzi do zmuszania wilków do polowań na łatwy łup, czyli zwierzęta hodowlane. A to już przyczynek do dalszych ataków różnych środowisk na te drapieżniki, i powód do kolejnych redukcji populacji.
3. Argument podawany przez PZŁ, o tym iż w Finlandii poluje się na wilki, mimo że populacja ich liczy 120 osobników (wydaje się, że nawet w tym wypadku PZŁ zawyża tę liczbę, wg danych z 2005 jest to 100 sztuk) wydaje się totalnie absurdalny i alogiczny, gdyż rozumując w ten sposób można stwierdzić, że jeżeli na Białorusi nie ma demokracji, to dlaczego nie powielić tego wzoru w Polsce.
Jako osoba od jakiegoś czasu interesująca się ochroną środowiska, wyrażam głęboki niepokój naciskami wielu środowisk, które robią wszystko, by znacznie zredukować liczebność wilków w Polsce (gatunku pełniącego przecież dość istotną rolę w ekosystemie) i kłamliwie przedstawiać jego wizerunek w oczach społeczeństwa. Uważam, że obowiązkiem Ministerstwa Środowiska, w obecnej sytuacji tego gatunku, jest jego konsekwentna ochrona.
Jednocześnie biorąc pod uwagę głosy hodowców skarżących się na zagryzanie zwierząt hodowlanych wyrażam przekonanie, iż kompromisowym rozwiązaniem problemu powinna być edukacja hodowców w zakresie sposobów ochrony stad, nie zaś odstrzały.
Wyrażam również nadzieję, że podobnie jak w przypadku wniosku wojewody podkarpackiego z dnia 7 stycznia 2002 roku znak OŚ-V-6120-1/02 w sprawie zezwolenia na odstrzał pięćdziesięciu wilków, Ministerstwo zwróci się o opinię do Państwowej Rady Ochrony Przyrody, a ta wyda opinię kategorycznie negatywną.

Z poważaniem,

[PODPIS]